Norweska Partia Konserwatywna planuje kolejną zmianę. Tym razem chcą zastąpić dotychczasowy zasiłek opiekuńczy w Norwegii (kontantstøtte) zasiłkiem dla oczekujących (ventestøtte). Zdania są podzielone – sama premier Erna Solberg jest przeciwko tej zmianie. Jest ona jednak praktycznie pewna.
Obecny zasiłek opiekuńczy
Jak na razie wystarczy spełniać kilka warunków, aby móc otrzymywać zasiłek opiekuńczy na dziecko w wieku 13-23 miesięcy.
- Zatrudnienie w Norwegii,
- Odprowadzanie składek na ubezpieczenie społeczne w Norwegii,
- Minimum 5 lat członkostwa w systemie ubezpieczeń społecznych Norwegii lub innych krajów EOG (np. Polska),
- Dziecko nie uczęszcza do przedszkola państwowego.
Zasiłek wynosi 7500 NOK miesięcznie w podstawowej wersji i jest nieopodatkowany. Ponadto jest spłacany do 3 miesięcy wstecz.
Ze świadczenia korzystało do tej pory wielu Polaków, pracujących w Norwegii. Osoby te pobierały także zasiłek na dzieci mieszkające na stałe w Polsce. Odbywało się to na podstawie umowy o transferze świadczeń socjalnych, zawartej w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego, do którego należą Polska i Norwegia.
Pobieranie pełnej stawki zasiłku opiekuńczego, przez maksymalny okres 11 miesięcy, daje 83 000 NOK nieopodatkowanego dochodu.
Co się zmieni i dlaczego?
Jeśli projekt ustawy wejdzie w życie (co jest prawie pewne), zasiłek opiekuńczy zostanie zlikwidowany. W jego miejsce będzie zostanie wprowadzone nowe świadczenie, pod nazwą zasiłku oczekującego (norw. ventestøtte). Nowy zasiłek będzie wypłacany tym rodzicom, którzy oczekują na przydzielenie ich dzieciom miejsca w przedszkolu.
Pomysł na zastąpienie zasiłku opiekuńczego nowym świadczeniem rząd tłumaczy chęcią integracji imigrantów. Według osób popierających zmianę, obecny zasiłek w dużej części pobierany jest przez rodziny imigrantów. Przez to przedstawiciele mniejszości nie podejmują pracy zarobkowej i nie integrują się.
Nowe przedszkola zamiast zasiłku
Rząd uzasadnia także, że zniesienie obecnego świadczenia ma pomóc tworzyć nowe miejsca dla dzieci w przedszkolach. Zamiast przeznaczać pieniądze na świadczenia socjalne, można będzie otwierać nowe placówki.
Ma to umożliwić większej liczbie osób podjęcie pracy. Chodzi oczywiście o matki, które zamiast opiekować się dzieckiem mogłyby wrócić do pracy.
Zmiana nie weszła jeszcze w życie, lecz jest wysoce prawdopodobne, że zasiłek opiekuńczy zostanie ostatecznie zniesiony. Wówczas zostanie zakończony jeden z częściej pojawiających się tematów w norweskiej polityce, dotyczącej zasiłków na dzieci.
Niestety, zakończenie tej sprawy w taki sposób odbije się finansowo na wielu Polakach, pracujących i płacących podatki w kraju fiordów. Dotyczy to zwłaszcza osób, które mają rodziny na stałe w Polsce.